ZASKRONIEC

 

 

 

Gdy zobaczycie gdzieś nad brzegami lub w wodach stawów, jezior, glinianek, oczek wodnych albo na własnej działce węża, zamiast uciekać lub go zabijać, przyjrzyjcie mu się dobrze. Zapewne zobaczycie dwie duże, półksiężycowe plamy koloru żółtopomarańczowego w zaskroniowej, tylnej części głowy, którym ten wąż zawdzięcza swoja polską nazwę. To zapewne zaskroniec, całkowicie niegroźny i podlegający ochronie, więc nie róbcie mu krzywdy!. Te węże są niemal bezbronne. Czasami, kiedy ktoś jest bardzo blisko i zaskroniec nie ma gdzie uciec, to syczy jak oszalały i jeszcze czasami unosi głowę niczym kobra. W ten sposób chce pokazać, jaki to on jest groźny, choć tak naprawdę groźny nie jest.


Zaskroniec zwyczajny (łac. Natrix natrix) często zwany jest też wężem wodnym. Ma płaską, owalną głowę, o dużych oczach, wyraźnie odgraniczoną zwężeniem szyjnym od masywnego tułowia. Ubarwienie zmienne: brunatne, oliwkowe do czarnego. Ciało pokryte drobnymi łuskami, zaś brzuch szerokimi tarczkami koloru kremowego. Długość samców dochodzi do 75 cm, samice osiągają 150 cm, wyjątkowo 200 cm. Wąż to, podkreślmy, niejadowity i objęty ochroną.
Zaskrońce wywodzą się z gromady gadów, rzędu łuskoskórych i podrzędu węży, których liczba sięga ponad 2700 gatunków, z czego tylko 27 występuje w Europie. Są najliczniejszymi w Polsce niejadowitymi wężami, do których należą też bardzo rzadkie węże Eskulapa i gniewosze plamiste. Znane w Polsce padalce nie są wężami i należą do podrzędu jaszczurek. Zaskrońce spotkać możemy na terenach podmokłych, wśród mokradeł, na skraju lasów liściastych, przy zbiornikach wodnych, wśród trzcin, sitowia i krzaków. Węże te doskonale pływają i nurkują, spłoszone chronią się w wodzie. Żywią się żabami zielonymi i brunatnymi, mniej chętnie zjadają ropuchy, traszki i wyjątkowo ryby. Ofiary wypłaszają bardzo zwinnie, ścigając i łapiąc w paszczę uzbrojoną w długie zęby szczęki górnej. Zdobycz połykają żywą i nigdy nie owijają jej splotami ciała, jak robią to węże dusiciele.
Będąc gadami zmiennocieplnymi, zaskrońce uwielbiają wygrzewać się w promieniach słońca, szczególnie rano rozgrzewają ciało odrętwiałe od chłodu nocy. Dopiero wygrzane stają się aktywne w godzinach południowych i w ciepłe wieczory. Nocami odpoczywają ukryte i zwinięte w kłębek. Październikowe chłody zmuszają je do szukania zimowiska w jamach, norach kretów, pniach. Zimę przesypiają gromadnie do końca marca.. Czas miłości u zaskrońców to kwiecień i maj. Jaja tych węży nie przypominają jaj ptasich, bo są niemal kuliste, a nie jajowate. A na dodatek są miękkie - nie mają twardej skorupki. Samice nie opiekują się jajami, ale wcale nie składają ich byle gdzie. Na "gniazdo" wybierają miejsce, gdzie jest dużo gnijących szczątków roślin. Bardzo lubią na przykład góry kompostu. Właśnie w takich miejscach podczas gnicia roślin wydziela się ciepło i jaja nie są narażone na gwałtowne wyziębienie.· · Z jaj wylęgają się, zazwyczaj po 10-15-60 dniach, w zależności od temperatury gniazda, małe zaskrońce o długości 15 cm. Zdarzało się, że w ciepłych wiórach tartacznych znajdowano 4000 jaj złożonych przez setki samic. Zaskrońce w ciągu roku zrzucają wielokrotnie starą, zrogowaciałą warstwę naskórka, co nosi nazwę wylinki. Wrogami zaskrońców jest wiele zwierząt. Ich jaja zjadają szczury, kuny, ptaki i mrówki, młode padają łupem żab, owadów, większości ptaków i ryb. Dorosłe osobniki zjadane są przez bociany białe i czarne, czaple, gadożery, myszołowy, kormorany, błotniaki, krukowate, jeże, lisy i borsuki. Dlatego w okolicach, gdzie licznie gniazdują bociany i czaple, zaskrońce są rzadkością.


Dość powszechne uprzedzenie do węży wynika, jak się wydaje, po trosze z ludowej tradycji, nieznajomości życia tych zwierząt, a także rozmaitych przekazów filmowych i telewizyjnych ukazujących zmagania ludzi z wężami - potworami zamieszkującymi podzwrotnikowe dżungle i mokradła.